Less waste, zero waste – czym jest?

Dla osób znających angielski przetłumaczenie powyższego zwrotu nie sprawi trudności. Lecz nawet wiedząc co to znaczy, wiemy o co w tym chodzi?

Less waste – mniej śmieci, zero waste – zero śmieci.

Poprzez less waste rozumiemy styl życia, zgodnie z którym zmniejszamy ilości produkowanych w gospodarstwie domowym odpadów. Wiąże się to z takimi działaniami jak ograniczenie nadmiernego konsumpcjonizmu i związane z tym przemyślane decyzje zakupowe. Kupujemy mniej, ale mądrzej, skupiając się na produktach, których naprawdę potrzebujemy, w ilości, która jest nam niezbędna. Kolejnym aspektem less waste jest mądre korzystanie z przedmiotów i żywności, które posiadamy, dzięki czemu ich konsumpcja zostaje spowolniona, ograniczona. Wreszcie – ideologia ta zakłada jak największe wykorzystanie wszystkich pozostałości i resztek.

Osobną kwestię stanowi idea zero waste, zwana także no waste, i związane z nią dążenie do całkowitego odejścia od marnowania.

ZERO WASTE – ZASADY, CZYLI TZW. 6R

Styl życia w zgodzie z tą ideą – czyli zero waste lifestyle – wiąże się z przestrzeganiem sześciu podstawowych zasad. Potocznie określa się je mianem 6R, ponieważ każda z nich w języku angielskim zaczyna się właśnie na tę literę alfabetu. Przyjrzyjmy się bliżej tym zasadom:

REFUSE – ODMAWIAJ

Podstawowym nawykiem, jaki warto wyrobić sobie podczas wcielania w życie idei zero waste, jest sztuka odmawiania. Oznacza ona w praktyce codzienną dbałość o to, by nie przynosić do domu niepotrzebnych rzeczy, które dość szybko staną się kolejnymi wyprodukowanymi w naszym gospodarstwie domowym śmieciami. Jak takie odmawiania przejawia się w praktyce?

Kupując warzywa czy owoce, można zrezygnować z foliowych torebek, które rozkładają się przez kilkaset lat. Kawa na wynos? Zamiast jednorazowego kubeczka, który wyrzucisz, poproś o nalanie kawy do własnego kubka – nierzadko otrzymasz przy okazji rabat cenowy. A jeśli dodatkowo użyjesz kubka termicznego, o wiele dłużej nacieszysz się gorącym napojem.

REDUCE – REDUKUJ

Ta zasada wydaje się dość oczywista. Redukowanie sprowadza się bowiem do zmniejszenia liczby kupowanych produktów do minimum. Wiążę się to nie tylko z przygotowywaniem listy zakupowej, a następnie trzymaniem się jej, ale także z chwilami zastanowienia, czy w ogóle musimy kupować dany produkt. I to nie tylko dlatego, że jest nam on niepotrzebny – niekiedy wystarczy pożyczyć bądź odkupić coś używanego, tym samym także redukując liczbę produktów w obiegu, a docelowo – liczbę przyszłych śmieci.

REUSE – UŻYWAJ PONOWNIE

To właśnie w tej zasadzie odnajdziemy wspomniany wyżej zakup używanych produktów, a także oddawanie lub sprzedaż niepotrzebnych rzeczy, które wciąż nadają się do ponownego użycia. Reuse przejawia się także przez samodzielne, wielokrotne wykorzystywanie przedmiotów zamiast wyrzucania ich do kosza. Prostym przykładem może być raz kupiona butelka przeznaczona do wody, uzupełniana sukcesywnie przefiltrowaną wodą z kranu. W ten sposób wykorzystujemy ponownie jedno opakowanie, zamiast generować cyklicznie plastikowe śmieci.

Jednym z podstawowych rozwiązań, które warto wprowadzić, jest własna, materiałowa torba na zakupy. Może ona posłużyć wielokrotnie, poza tym jest o wiele bardziej ekologiczna i wytrzymała niż foliowe torebki oferowane przy sklepowych kasach.

REPAIR – NAPRAWIAJ

Zasada naprawiania funkcjonowała w świadomości społecznej przez wiele lat – nasze babcie i nasi dziadkowie, zamiast wyrzucać przedmioty, starali się je naprawiać. Nie miało dla nich znaczenia, czy mowa o sprzęcie elektronicznym, znoszonych butach czy podartych ubraniach – każdą rzecz dało się naprawić, o czym świadczyła między innymi popularność usług krawieckich i szewskich.

Z biegiem lat odeszliśmy od tego i przywykliśmy do wyrzucania rzeczy i łatwego zastępowania ich nowymi. Tymczasem warto naprawiać nie tylko usterki sprzętu elektronicznego w gospodarstwie domowym, ale także inne produkty lub ubrania, które mogą jeszcze – podreperowane – posłużyć nam przez dłuższy czas.

RECYCLE – PODDAWAJ RECYKLINGOWI

Recykling surowców wtórnych to działanie, do którego jesteśmy zachęcani każdego dnia. Stojące w śmietnikowych altanach uniwersalne kontenery zastąpione zostały mniejszymi, kolorowymi koszami pozwalającymi na sortowanie śmieci ze względu na surowiec, z jakiego zostały wytworzone.

Dzięki odpowiedniej segregacji możliwe jest przykładowo ponowne wykorzystanie szklanych butelek, poddanie papieru recyklingowi czy też przetworzenie plastiku i tworzyw sztucznych, by z powstałego w ten sposób surowca wytworzyć kolejne produkty bez potrzeby zwiększania ilości plastiku w obiegu w przyrodzie.

ROT – KOMPOSTUJ

I wreszcie szósta zasada z 6R – rot, czyli kompostowanie. Proces ten oznacza wykorzystanie odpadów biologicznych do nawożenia roślin. W tym celu konieczne jest posiadanie kompostownika. Nie wszyscy mają jednak świadomość, że kompostownik może znajdować się nie tylko w ogrodzie, ale także… w mieszkaniu w bloku. A ściślej – na balkonie.

Współcześnie kompostowniki przeżywają kolejną młodość dzięki zainteresowaniu ideologią zero wasteZnaleźć je można w różnych wariantach, nierzadko o stylowym i designerskim wyglądzie. Następnie pozostaje nam zakup dżdżownic kalifornijskich, przygotowanie dla nich odpowiedniej wyściółki i… gotowe. Wszystkie produkowane przez domowników bioodpady mogą trafić do tak przygotowanego kompostownika, by docelowo posłużyć za nawóz dla roślin w domu i ogrodzie.

ZERO WASTE W DOMOWYM ZACISZU I POZA NIM

Stosowanie zasad 6R w praktyce może przyjmować różne formy. Poza wspomnianymi materiałowymi torbami na zakupy i posiadaniem stałej butelki na wodę i własnego kubka na kawę możliwości wdrażania idei zero waste w życie jest naprawdę sporo. Można choćby ograniczyć liczbę pamiątek kupowanych podczas zagranicznych podróży i wypraw po Polsce – naprawdę nie ma potrzeby przywożenia kolejnych magnesów na lodówkę, plastikowych ciupag i szklanych kulek z imitacją śnieżycy w mieście.

Sprzęt elektroniczny – zwłaszcza taki jak smartfony i komputery – naprawdę może służyć dłużej niż do premiery nowego modelu. Podobnie samochód – kilkunastoletni pojazd może działać równie sprawnie, co nowy. A jeszcze lepiej, jeśli zostanie zastąpiony rowerem, autobusem lub pociągiem. Dodatkowo o środowisko można w tym ostatnim przypadku zadbać, wybierając elektroniczne bilety, które nie wymagają drukowania.

Istotne jest także kupowanie tylko takiej ilości jedzenia, jaka jest nam potrzebna. W innym wypadku nie tylko marnujemy żywność, ale i nierzadko generujemy dodatkowe opakowania, które trafią razem z nią na śmietnik. Warto także wykorzystywać jak najwięcej części warzyw – np. łodyga brokułu jest jadalna (smakuje jak kalarepa), a z obierek po warzywach można ugotować aromatyczny rosół.

Pamiętaj – nie zaśmiecaj, nie marnuj. Zasoby naturalne kiedyś się skończą, zostaw trochę dla innych.

[tekst za https://trashki.pl/blogs/co-u-nas-slychac/zero-waste-co-musisz-wiedziec]

Rozmiar czcionki
Kontrast