Karnawałowe zwyczaje

Karnawał świętuje się w większości krajów świata, a zwyczaj ten pochodzi jeszcze ze starożytnej Grecji. Nazwa prawdopodobnie wzięła się od słów od carne vale – „mięso żegnaj”.

W naszym kraju karnawał pojawił się za czasów szlachty sarmackiej, a staropolskie obchody określane były jako zapusty. Karnawał czyli staropolskie zapusty trwały od Trzech Króli do Wielkiego Postu. W Polsce bawiono się wtedy bardzo hucznie. Szczególnie popularne były kuligi oraz maskarady lub maszkary czyli zabawy polegające na zakładaniu masek. Kulig był zabawą wyłącznie stanu wyższego czyli szlachty i magnaterii. Polegał on zazwyczaj na odwiedzaniu się sąsiadów z całej okolicy. Kuligi staropolskie musiały być wcześniej bardzo starannie zaplanowane. Trzeba było ustalić kolejność odwiedzin, przygotować domy na przyjęcie z noclegami coraz większej liczby gości oraz zaopatrzyć spiżarnię i piwniczkę.

W dawnej Polsce nie tylko szlachta świętowała podczas karnawału. W miastach bawiono się nawet pod gołym niebem urządzając barwne pochody maskaradowe.

Na wsi z kolei ucztowano w karczmach. Po wsiach zaczęły chodzić turonie, niedźwiedzie i wilki, drogami włóczyły się tabuny wesołych przebierańców, odwiedzających domy i zbierających dary. Twarze czerniono sobie sadzą, wkładano różne dziwaczne stroje, ściskano przypadkowych przechodniów na ulicy; jednym słowem – dzielono się wesołością z innymi, domagając się przy tym pieniędzy bądź jedzenia. Specjalnie na zapusty przygotowywano wesołe piosenki.

Do najbardziej popularnych postaci karnawałowych należał znany w wielu regionach Polski, chodzący już pod koniec grudnia z kolędnikami – turoń, ponadto koza, niedźwiedź, bocian i żuraw.

Nieodłącznym elementem karnawałowej tradycji były liczne smakołyki. Jadano wtedy dużo, tłusto i tęgo popijano. Na stołach królował bigos, kasza ze skwarkami, tłuste kiełbasy i mięsiwa.

Podczas staropolskich zapustów zwyczajem było, że panny starały się poznać przyszłego męża, gdyż podczas postu będzie na to za późno. Aby wykazać się przed adoratorami kulinarnymi talentami, panny przygotowywały charakterystyczne dla zapustów wypieki i napoje. Najbardziej popularne były pączki, chruściki i inne związane z danym regionem specjały.

Najhuczniej obchodzono ostatni tydzień karnawału, czyli Ostatki, rozpoczynające się od Tłustego Czwartku. Wtedy to po wsiach chodziły grupy przebierańców. W zależności od regionu, w korowodach dokazywali: diabeł, śmierć, turoń, kominiarz, bocian, baba i dziad, a towarzyszyli im muzykanci. Wierzono, że wraz z nimi przychodzi do domów dostatek i urodzaj. Podczas Ostatków w zabawach, jedzeniu i piciu nie było umiaru. Raczono się tłustymi słodkościami – racuchami, blinami, pączkami i chruścikami. Ta słodka tradycja na całe szczęście przetrwała do dnia dzisiejszego.

  • Pączki

  • Faworki (chrust)

  • Róże karnawałowe
  • Oponki

MZ

Rozmiar czcionki
Kontrast